NOWOŚĆ!Już dziś zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter! Zapisz się 

Co? Gdzie? Kiedy?

Życie z reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS)

Powstał raport oceniający codzienne życie chorych na reumatoidalne zapalenie stawów. Najważniejsze wyniki badania, ze społecznego punktu widzenia, można zawrzeć w akronimie ERS: E jak edukacja, R jak rodzina –relacje rodzinne i S jak społeczeństwo – relacje społeczne.

E jak edukacja. Badani dość dobrze oceniają swoją wiedzę na temat RZS. Niestety szczegółowe pytania dotyczące terapii lub samego przebiegu choroby pokazują, że w wielu przypadkach wiedza badanych nie jest oparta na faktach, a na mitach, jak chociażby ten, że RZS jest chorobą wyleczalną. Ale w edukacji osób z RZS nie chodzi tylko o zwiększenie poziomu ich wiedzy na temat choroby, ale także pojmowanie edukacji na jej temat w jej ciągłym procesie. Choroba będzie im towarzyszyła do końca życia. Jednak dzięki rozwojowi medycyny, co jakiś czas, pojawiają się nowe formy terapii RZS.

R jak rodzina. Bardzo pozytywnym elementem zbadanych postaw osób z RZS jest to, że ich zdaniem, w chorobie mogą znaleźć oparcie w rodzinie i przyjaciołach. Element wsparcia rodzinnego, przyjacielskiego, budowanie bliskich więzi i relacji jest bardzo ważne w chorobie przewlekłej, ponieważ choroba jest obecna we wszystkich relacjach przez cały czas. A im szybsza akceptacja i świadomość całożyciowego charakteru choroby, która będzie zmienna w czasie, tym lepiej dla bliskich relacji, które osoba z RZS tworzy z innymi.

S jak społeczeństwo. Wyniki badania wyraźnie wskazują na to, że osoby z RZS, pomimo trudów jakie niesie ze sobą choroba, starają się być aktywnymi, czynnymi, pełnoprawnymi członkami społeczeństwa, wykonując przypisane im role, nie rezygnując z pracy czy posiadania rodziny. Właśnie to nastawienie samych chorych jest w procesie terapeutycznym najistotniejsze. Chorzy nie chcą rezygnować z niczego, choć choroba ich fizycznie stopniowo ogranicza.

Co należy poprawić, aby osobom z RZS żyło się lepiej?

Z informacji przekazanych przez pacjentów wynika przede wszystkim, że choroba nadal nie jest prawidłowo leczona. Tylko 56% chorych przyjmowało metotreksat lub inne leki modyfikujące przebieg choroby, a aż 16% chorych stosowało glikokortykosteroidy. Z tego też powodu aż 73% chorych odczuwało na co dzień silne lub bardzo silne bóle stawowe, 68% chorych miało w istotnym stopniu ograniczoną sprawność, a aż 75% chorych odczuwało zmęczenie w dużym i bardzo dużym stopniu. Co druga osoba z RZS zgłaszała objawy depresji. 69% chorych sygnalizowało obniżenie nastroju, a 54% niepokój i stany lekowe będące dokuczliwe lub uciążliwe w stopniu zdecydowanym, mając wpływ na jakość codziennego życia.

Dane te świadczą o tym, że nadal w przypadku chorych na reumatoidalne zapalenie stawów nie przeprowadza się diagnostyki w kierunku współistniejącej depresji i lęku i nie wprowadza się leczenia przeciwdepresyjnego. A jak widać takie badanie powinno być wykonywane standardowo podczas wizyty pacjenta. – podsumowała prof. Brygida Kwiatkowska Zastępca Dyrektora Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji ds. klinicznych.

Jednym z najważniejszych elementów skutecznego leczenia tej choroby jest dobra współpraca między pacjentem i lekarzem. Niestety tylko w co trzecim (38%) przypadku decyzja o wyborze terapii została podjęta wspólnie przez lekarza i pacjenta.

Źródło wiedzy i zaufanie wobec personelu

Duże zaufanie do lekarza reumatologa, jako źródła wiedzy na temat RZS, ma trzech na czterech badanych (łączna liczba wskazań w tej kategorii – 73%), przy czym czterech na dziesięciu (41%) badanych ma bardzo duże zaufanie. Niestety znacznie gorzej przedstawia się to w przypadku lekarza pierwszego kontaktu, do tej grupy aż 60% chorych ma bardzo małe, małe lub raczej małe zaufanie, a tylko 10% bardzo duże zaufanie. Podobnie wyglądała ocena pielęgniarek, gdyż aż 65% pacjentów zgłosiło do nich bardzo małe, małe lub raczej małe zaufanie. Dane te wskazują na małą wiedzę lekarzy rodzinnych i pielęgniarek na temat RZS i konieczność przeprowadzenia szkoleń w tych grupach zawodowych. – oceniła prof. Kwiatkowska. Opinię tę podzielają sami pacjenci.

Marek Tombarkiewicz, Dyrektor NIGRiR, wyrażając uznanie dla wysokiej oceny merytorycznej lekarzy reumatologów, wyraził swoją obawę dotyczącą źródła wiedzy pozyskiwanej przez pacjentów, a płynącej z najpopularniejszego chyba aktualnie źródła, czyli Internetu. Niepokojące jest bardzo duże zaufanie pacjentów do wiadomości znajdowanych w Intrenecie. Przysłowiowy Doktor Google może czasem przynieść więcej złego niż dobrego. – ocenił.

Jaka jest rola samego pacjenta?

Zadaniem osób z RZS jest zatem ciągłe dokształcanie się na temat choroby po to, żeby to oni mieli jak największą kontrolę nad nią (na ile to możliwe), a nie odwrotnie. Jak również po to, żeby byli partnerami do współpracy dla lekarzy reumatologów i lekarzy POZ w trakcie trwania terapii. Chorym z RZS towarzyszy strach przed chorobą i osamotnieniem w chorobie. Receptą na to jest oparcie w rodzinie i wśród bliskich, którzy – podobnie jak osoby z RZS – potrzebują edukacji na temat samej choroby, jej leczenia i przebiegu, żeby móc tworzyć społeczności, a w makroskali społeczeństwo przyjazne dla osób z RZS – komentuje Dorota Minta psycholog kliniczny.

Myślę, że akceptacja samej choroby, niejako pogodzenie się z tym, że jest nieuleczalna, ułatwia odnalezienie się w chorobie. – dodaje Anna Jarosz chorująca na RZS od 11 lat.

Jak ocenia autor raportu dr Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego:

Model leczenia chorób przewlekłych powinien zawierać w sobie nie tylko interwencje medyczne, ale także te, które odnoszą się to tzw. „stylu życia” pacjentów, włączając w to, jak zaleca WHO również dobrostan umysłowy i społeczny pacjenta. Z tego powodu niezwykle ważne wydało się przyjrzenie się osobom z RZS ze społecznej i psychospołecznej perspektywy, czego efektem jest powstały dokument omawiający codzienność z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Cały raport dostarcza niezwykle cennych informacji na temat postrzegania swojej choroby, wiedzy na jej temat i sposobu leczenia, które powinny posłużyć do podjęcia działań poprawiających jakość opieki nad chorymi z reumatoidalnym zapaleniem stawów.

O reumatoidalnym zapaleniu stawów

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) wbrew panującym stereotypom atakuje ludzi młodych pomiędzy 30. a 50. rokiem życia. Występuje 3-krotnie częściej u kobiet i dotyczy 0,9% populacji ludzi dorosłych w Polsce. Choroba przynosi ból i ogranicza sprawność fizyczną. Towarzyszą jej stałe zmęczenie, obniżony nastrój, stany lękowe a nawet depresja, które przez otoczenie chorych mogą nie być uznawane za istotne, tymczasem dla samych pacjentów okazują się być wręcz kluczowe. RZS to choroba nieuleczalna, a jednym z głównych celów leczenia jest profilaktyka niepełnosprawności rozwijającej się w trakcie trwania choroby.

W jaki sposób można pomóc pacjentom w leczeniu RZS?

Skuteczny efekt terapeutyczny w leczeniu RZS jest możliwy, gdy stosujemy leki dostosowane do indywidualnych potrzeb pacjentów. Jednak przy niepowodzeniu leczenia z użyciem co najmniej dwóch leków modyfikujących przebieg choroby, można zastosować, w ramach programów lekowych, terapie lekami biologicznymi. Niestety u części chorych nadal nie udaje się uzyskać zadawalającego zmniejszenia aktywności choroby. Utrata odpowiedzi na leczenie biologiczne oznacza konieczność szukania nowych opcji terapeutycznych np. o innym mechanizmie działania. Dałoby to szansę nowej grupie pacjentów, nie reagującej na dostępne terapie, uzyskać remisję albo przynajmniej niską aktywność choroby. Im więcej leków o różnym mechanizmie działania, tym większa szansa doboru takiej terapii, która dla pacjenta będzie najbardziej skuteczna i dzięki której nie będzie musiał rezygnować z dotychczasowego życia, a jedynie je modyfikować, co pozwoli na zachowanie aktywności społecznej i zawodowej osób z RZS.

Edukacja kluczem do sukcesu

Chorzy na RZS nie muszą iść na kompromis, nie muszą rezygnować z przyjemności, podróży, nie muszą godzić się na ograniczenia i wyrzeczenia, nie muszą się bać i cierpieć fizycznie i psychicznie. Współczesna medycyna daje im możliwości szczęśliwego, pełnego, swobodnego i godnego życia z chorobą, a rosnąca z roku na rok świadomość społeczna, a także większe zrozumienie po stronie pracodawców, stwarza coraz to nowe możliwości. – wyjaśnia pomysłodawczyni kampanii Ewa Godlewska, chorująca na RZS od 12 lat, z firmy KnowPR.

Wyniki raportu „Codzienność z RZS” staną się podstawą do opracowania materiałów edukacyjnych w ramach zainaugurowanej ogólnopolskiej kampanii społecznej pod tytułem „RZS – nie rezygnuj”. Planowane są m.in.: uruchomienie portalu wiedzy o życiu i radzeniu sobie z chorobą, infografiki i filmy edukacyjne. Przeprowadzone mają być również regionalne warsztaty dla pacjentów, podczas których pacjenci z RZS dowiedzą się co można zrobić, aby nie rezygnować z dotychczasowego życia – dodaje Jolanta Grygielska, prezes Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Reumatyków REF, współorganizatora kampanii.

Powiązane artykuły
Co? Gdzie? Kiedy?Aktualności

20 marca: Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej

„W Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej (20 marca) warto przestać powtarzać wyłącznie, że cukier jest winny epidemii próchnicy. Trzeba powiedzieć więcej –…
Co? Gdzie? Kiedy?Aktualności

Inicjatywa wspierająca osoby z zaburzeniami komunikacji

Akademia Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej oraz Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu podpisali porozumienie, którego celem jest rozwój współpracy w zakresie wsparcia…
AktualnościCo? Gdzie? Kiedy?

3 marca: Światowy Dzień Słuchu

Światowy Dzień Słuchu to międzynarodowa inicjatywa podkreślająca znaczenie profilaktyki, wczesnej diagnostyki i nowoczesnego leczenia zaburzeń słuchu. Hasło tegorocznej edycji brzmi: „From communities…
Zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter