Testy rozróżniania barw kojarzymy głównie z badaniami kierowców. Tymczasem mogą one stanowić wczesny sygnał ostrzegawczy chorób: cukrzycy, stwardnienia rozsianego, a nawet nowotworów. Politechnika Lubelska stworzyła aplikację, która pozwala przeprowadzić takie badanie w domowym zaciszu i podpowie, kiedy konieczna jest wizyta u lekarza.
– Kolory mają w naszym życiu większe znaczenie niż nam się wydaje. Problemy z ich rozpoznawaniem kojarzymy zwykle z transportem i często bagatelizujemy ten temat. Myślimy: „przecież nawet jeśli nie widzę barw, to wiem, że na sygnalizatorze czerwone jest zawsze na górze”. Wystarczy zapamiętać kolejność – mówi dr inż. Maciej Laskowski z Katedry Inteligencji Obliczeniowej. – Niestety, to tak nie działa. Daltonizm występuje w różnych odmianach. Możemy, upraszczając, mylić zielony z czerwonym, widząc oba jako odcienie brązu. Może się jednak zdarzyć, że czerwieni zwyczajnie nie dostrzeżemy. Wtedy patrząc na sygnalizator, odniesiemy wrażenie, że jest zepsuty, bo dla nas nic się na nim nie wyświetla.
Prawidłowe widzenie barw jest niezbędne w większości zawodów. Dermatolog z zaburzeniami wzroku może nie rozpoznać wysypki, kucharz nie przyrządzi idealnego steka, a nauczyciel może błędnie ocenić pracę ucznia. Każdy z nas może mieć problem z czytaniem mapy. Istnieją jednak dziedziny, w których brak rozróżniania kolorów staje się atutem.
– Amerykanie odkryli, że osoby ze zdrowym wzrokiem mają problem z dostrzeżeniem kamuflażu, bo ten zlewa im się z tłem. Osoby z zaburzeniami barw widzą go znacznie wyraźniej. Dlatego tacy specjaliści są często angażowani do analizy zdjęć satelitarnych w poszukiwaniu niepasujących wzorców – wyjaśnia badacz.
To jednak wyjątki. Najczęściej kłopot z kolorami sygnalizuje rozwijającą się chorobę, postępującą w sposób niemal niezauważalny.
– Może to być skutek zatrucia, ale też symptom cukrzycy, stwardnienia rozsianego czy pewnych typów nowotworów – podkreśla naukowiec. – Dlatego warto profilaktycznie wykonywać test, by uchwycić moment, w którym należy zgłosić się do specjalisty.
Aplikacja opracowana przez dr. Laskowskiego umożliwia samodzielny test w domu lub profesjonalne badanie w gabinecie. – Standardem są obecnie tablice Ishihary – barwne koła z ukrytymi cyframi. Moje rozwiązanie polega na wskazywaniu koloru zgodnego z barwą kontrolną. Badanie trwa około 6 minut i pozwala określić nie tylko rodzaj zaburzenia, ale i jego stopień. Jeśli system wykryje nieprawidłowości, wyświetli sugestię wizyty lekarskiej – wyjaśnia.
Co istotne, aplikacja jest skalibrowana pod każdy wyświetlacz wyprodukowany po 2000 roku – na każdym urządzeniu zobaczymy dokładnie ten sam zakres barw. Skuteczność narzędzia potwierdzają badania.
– Przebadałem około 600 osób w wieku od 18 do 57 lat. W grupie kontrolnej skuteczność aplikacji oceniono na 100 procent – podsumowuje dr Laskowski.
Badania przeprowadzono na Politechnice Lubelskiej we współpracy z Instytutem Medycyny Wsi (prof. Róża Czabak-Garbacz) oraz Państwowymi Szkołami Budownictwa i Geodezji w Lublinie (dyr. Grażyna Kubuj-Bełz).
Test można wykonać na stronie: http://idcvd.pl/login.php. Aby uzyskać dostęp do systemu, należy wysłać zgłoszenie na adres e-mail: m.laskowski@pollub.pl. W odpowiedzi zostaną przesłane dane logowania (login i hasło).
Foto: magnific.com

