Podczas tegorocznej edycji nauka wyszła dosłownie naprzeciw społeczeństwu. 12 czerwca organizatorzy przygotowali sesję plakatową przy Krakowskim Przedmieściu 26/28 w Warszawie i przed gmachem Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Przestrzeń miejską wzbogaciła ekspozycja prezentująca najważniejsze osiągnięcia i wdrożenia instytutów badawczych i naukowych oraz uczelni wyższych. Można było ją zwiedzać przez cały czas trwania kongresu. Zdrowie Polaków było patronem medialnym tego wydarzenia.
Nie ma wątpliwości, że kongres to wyjątkowa forma promocji polskiej nauki oraz jedno z najważniejszych osiągnięć wdrożeniowych, a także budowanie trwałego dialogu pomiędzy środowiskiem naukowym, społeczeństwem, administracją publiczną, organizacjami społecznymi oraz sektorem gospodarczym. Wszystko to dzięki niezwykłej możliwości spotkania się i wymiany doświadczeń, pomysłów i planów związanych z uprawianiem, rozwojem i wykorzystaniem nauki.
O znaczeniu takich inicjatyw mówili podczas sesji inauguracyjnej prof. Alojzy Z. Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, współorganizator tegorocznego kongresu, oraz prof. Henryk Skarżyński, inicjator i promotor idei prezentowania wynalazków XXI wieku.



– Bardzo się cieszę, że Uniwersytet może gościć tak wybitną osobę jak profesor Henryk Skarżyński, ale także Państwa na tej konferencji, która z jednej strony przybliża medycynę, a z drugiej przybliża także to, co Państwo prezentują dla medycyny i dla społeczeństwa – mówił prof. Nowak. W jego ocenie działania podejmowane przez prof. Henryka Skarżyńskiego i środowisko skupione wokół wydarzenia pokazują, że w Polsce zachodzą rzeczywiste zmiany. Nie chodzi wyłącznie o debatę, ale o konkretne rozwiązania, które można pokazywać poza granicami kraju.
Rektor UW zwracał uwagę, że polska nauka powinna coraz odważniej pokazywać swoje osiągnięcia w kontekście europejskim i światowym. W tym celu potrzebne są nie tylko dobre pomysły, ale także umiejętność ich prezentowania, patentowania i przekładania na praktykę. Uniwersytet Warszawski, jak mówił, może być miejscem wspierającym takie działania. Tym bardziej że współpracuje z Europejskim Urzędem Patentowym i Polskim Urzędem Patentowym, ale ma też własne doświadczenia z Uniwersytetem Stanforda i Uniwersytetem w Berkeley.
Prof. Henryk Skarżyński, odpowiadając rektorowi, podkreślał, że możliwość organizacji wydarzenia na Uniwersytecie Warszawskim jest dla środowiska naukowego zaszczytem: – To prawdziwy zaszczyt i wielki honor, że możemy mówić o wynalazkach, które powinny się znaleźć w „Księdze wdrożeń XXI wieku”. Nie chcemy bazować na osiągnięciach, które miały miejsce 50, 100, 150 i więcej lat temu. Wiemy, jak wiele się dzieje w nauce, w Polsce, w wielu laboratoriach, w wielu zespołach interdyscyplinarnych, uniwersyteckich i uczelnianych.
Prof. Skarżyński wyjaśniał również, dlaczego wydarzenie określane jest mianem kongresu, mimo że jego formuła dopiero się rozwija. Jak zaznaczył, duże przedsięwzięcia buduje się stopniowo, a prawdziwie masowy kongres może powstać dopiero po latach konsekwentnej pracy. Kluczowe jest jednak, by już teraz pokazywać wartość polskiej nauki i jej społeczny sens. W jego ocenie badacze muszą udowodnić, że są nie tylko ludźmi pasji, ale także twórcami rozwiązań potrzebnych pacjentom, gospodarce i społeczeństwu. – Wartość naszej pracy możemy określić wtedy, gdy to, co robimy, służy społeczeństwu. Jeżeli będziemy potrafili to pokazać, to odniesiemy pierwsze zwycięstwo – podkreślał prof. Skarżyński.
Jednym z ważnych elementów wydarzenia było wyjście z prezentacjami poza sale konferencyjne. Prof. Skarżyński przypomniał, że część wynalazków i wdrożeń można oglądać przy Krakowskim Przedmieściu. Jak zaznaczył, to pierwsze tak realne wyjście do społeczeństwa i sprawdzian tego, jak obywatele odbierają pracę naukowców. Organizatorzy dokumentują wydarzenie, nagrywają reakcje i zapowiadają udostępnienie filmu pokazującego przebieg kongresu. Zwrócił też uwagę, że nauka będzie bardziej dostrzegana wtedy, gdy jej znaczenia zacznie domagać się samo społeczeństwo. Dlatego tak ważne jest pokazywanie, że badania i wdrożenia realnie zmieniają życie ludzi.
Jak promować polską naukę?
Dyrektorzy instytutów: prosto, systematyczni i z myślą o wdrożeniach
Szczególnie ważnym wątkiem każdej kolejnej edycji Kongresu Nauka dla Społeczeństwa jest potrzeba tworzenia „Księgi wdrożeń XXI wieku”, czyli uporządkowanego zbioru polskich wynalazków i rozwiązań, które można pokazywać partnerom z kraju i zagranicy.
Podczas debaty dyrektorów instytutów badawczych „Jak, kiedy i gdzie powinniśmy promować osiągnięcia i wdrożenia naukowe w Polsce” prof. Henryk Skarżyński mówił o potrzebie organizowania swoistej giełdy wynalazków, podczas której naukowcy nie tylko prezentowaliby rozwiązania społeczeństwu, ale też przekonywali firmy i instytucje do ich zakupu oraz wdrożenia.
– Próbujemy je umieścić w „Księdze wdrożeń XXI wieku”. Zachęcamy do udostępnienia. Jeżeli chcemy się z nimi przebić, jeżeli chcemy o nich mówić, powinniśmy mieć możliwość odsyłać zainteresowanych do księgi z wynalazkami – o tym zresztą mówili kolejni ministrowie nauki i szkolnictwa wyższego. Jeżeli ktoś z zagranicy jest zainteresowany naszymi wynalazkami, to możemy go odesłać do takiej księgi – to jest dla nas wyzwanie i to jest nasze zadanie.
Prof. Skarżyński wskazywał, że polska nauka powinna promować swoje osiągnięcia zawsze, wszędzie i systematycznie, ale jednocześnie prostym językiem. Podkreślał, że naukowcy nie mogą zasłaniać się brakiem kompetencji komunikacyjnych, lecz powinni uczyć się pokazywać efekty badań tak, by rozumiało je społeczeństwo, administracja i biznes.



Jak to wygląda w praktyce z punktu widzenia zarządzających instytutami badawczymi?
Prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego, zwracał uwagę, że nauki nie należy dzielić na uczelnie, instytuty PAN i instytuty badawcze, lecz pokazywać jako wspólny system, w którym każda jednostka odgrywa swoją rolę. W jego ocenie ważne jest promowanie wdrożeń, ale nie pod koniec projektu, lecz już od jego startu – tak jak pokazuje się kolejne etapy dużych inwestycji infrastrukturalnych. Podkreślał też, że brakuje większego zainteresowania administracji rządowej praktycznymi efektami pracy instytutów badawczych.
Prof. Maria Zielecka z Centrum Naukowo-Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej – PIB wskazywała, że jednym z najskuteczniejszych narzędzi promocji badań są media społecznościowe, pozwalające szybko docierać do szerokiego grona odbiorców. Mówiła o przykładach działań instytutu dotyczących bezpieczeństwa fotowoltaiki, baterii, samochodów elektrycznych czy magazynów energii.
Dr Robert Geryło, dyrektor Instytutu Techniki Budowlanej, podkreślał, że budownictwo bywa przedstawiane głównie przez pryzmat zużycia surowców, energii, emisji i odpadów. Jego zdaniem branża i nauka muszą mocniej pokazywać, po co prowadzone są badania: dla bezpieczeństwa konstrukcji, bezpieczeństwa pożarowego, komfortu użytkowników, efektywności energetycznej i ochrony środowiska. Wskazywał również na potrzebę głębszej, bardziej systemowej współpracy instytutów z uczelniami.
Prof. Bogdan Rosa, zastępca dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, podkreślał z kolei, że skuteczna promocja nauki wymaga przygotowania informacji pod konkretnego odbiorcę. Inaczej należy mówić do rolnika potrzebującego prognozy, inaczej do biznesu, a jeszcze inaczej do młodych ludzi zainteresowanych nowymi technologiami, sztuczną inteligencją czy superkomputerami. Podkreślał, że IMGW ma ułatwione zadanie, bo społeczeństwo rozumie znaczenie prognozy pogody, ale trzeba pokazywać także zaawansowane zaplecze naukowe stojące za tymi prognozami.
Prof. Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa – PIB, podkreślał, że polskie instytuty badawcze nie powinny już mieć kompleksów wobec zagranicznych rozwiązań. Wskazywał, że dziś coraz częściej mówi się o local content, patriotyzmie gospodarczym i wykorzystywaniu polskich technologii, ale żeby to się udało, instytuty muszą lepiej współpracować z prywatnym biznesem, zwłaszcza z małymi i średnimi firmami. W jego ocenie nauka powinna pokazywać przedsiębiorcom, że polskie wynalazki mogą dawać im realną przewagę konkurencyjną.
Prof. Agnieszka Szczygielska, dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB, zwracała uwagę, że naukowcy muszą nauczyć się mówić prostym językiem o skomplikowanych sprawach. Jej zdaniem komunikacja powinna być dopasowana do możliwości odbiorcy i pokazywać konkretne korzyści z wyników badań. Podkreślała też znaczenie współpracy z praktykami już od początku projektu – tak aby odbiorcy i potencjalni wdrożeniowcy współtworzyli rozwiązania, a nie poznawali je dopiero po zakończeniu badań.
Prof. Mariusz Figurski z Instytutu Łączności – PIB przekonywał, że dzisiejsze media, zwłaszcza społecznościowe, potrzebują rozpoznawalnych ekspertów, którzy potrafią tłumaczyć naukę prostym językiem. Zwracał uwagę, że jeśli naukowcy nie będą obecni w mediach społecznościowych, ich miejsce zajmą „domorośli eksperci”. W jego ocenie popularyzacja nauki powinna być działaniem ciągłym i powinna być uwzględniana w ocenie pracy naukowców, bo wymaga czasu, przygotowania i kompetencji.
Prof. Marek Wigier, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB, wskazywał, że w debacie publicznej często brakuje wiedzy o realnych osiągnięciach polskiego sektora rolno-żywnościowego. Przypominał, że Polska z importera netto żywności stała się dużym eksporterem z wielomiliardową nadwyżką. Nadal jednak jest potrzeba przełamania silosowości i wspólnego komunikowania tematów takich jak bezpieczeństwo żywnościowe, środowiskowe i energetyczne.
Prof. Dariusz Trzmielak z Instytutu „Centrum Zdrowia Matki Polki” w Łodzi podkreślał, że instytuty medyczne mają nieco łatwiejszą sytuację komunikacyjną, bo zdrowie jest tematem bliskim każdemu obywatelowi. Jego zdaniem największym wyzwaniem jest jednak promocja, która zwiększa potencjał badawczy, m.in. przez udział w sieciach naukowych, klinicznych i międzynarodowych. Wskazywał, że sieciowanie pomaga zdobywać partnerów, projekty, środki finansowe i dostęp do przełomowych eksperymentów medycznych.
Prof. Agata Chomiczewska z Instytutu Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy im. S. Kaliskiego mówiła o znaczeniu profesjonalnych zespołów promocji i PR w instytutach naukowych. Podkreślała, że naukowcy często nie potrafią samodzielnie przełożyć skomplikowanych badań na język zrozumiały dla opinii publicznej. Wskazywała też, że promocja powinna być systematyczna, wielokanałowa i dostosowana do różnych grup: od dzieci i młodzieży po media, przemysł i potencjalnych partnerów wdrożeniowych.
Dr Krzysztof Rutkowski, dyrektor Instytutu Ogrodnictwa – PIB, zwracał uwagę, że instytuty badawcze często mają bardzo rozproszonych odbiorców, jak w przypadku ogrodnictwa, gdzie adresatami są setki tysięcy gospodarstw. Podkreślał, że komunikacja musi być selektywna i atrakcyjna, bo społeczeństwo jest przebodźcowane informacjami.
W ocenie ekspertów, polska nauka ma czym się pochwalić, ale musi lepiej opowiadać o swoich efektach. Jest potrzeba używania prostszego języka, obecności ekspertów w mediach społecznościowych, współpracy z biznesem i administracją, sieciowania instytutów oraz promowania wdrożeń od początku projektu, a nie dopiero po jego zakończeniu. Kluczowe staje się pokazanie, że nauka nie jest abstrakcyjnym systemem publikacji i punktów, ale realnym narzędziem poprawy bezpieczeństwa, zdrowia, gospodarki i jakości życia.
Jak promować polską naukę?
Rektorzy: potrzebne są współpraca, prosty język i obecność międzynarodowa
Otwierając debatę rektorów, prof. Alojzy Z. Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, zwrócił uwagę, że promocja nauki nie może ograniczać się do pokazywania gotowych wdrożeń. – Są dziedziny, są specjalności, w których badania trzeba prowadzić dla prowadzenia badań. Dla prowadzenia kultury badań. Te badania i wyniki tych badań mogą nie być potrzebne natychmiast, ale mogą być potrzebne za dwadzieścia, za trzydzieści, za pięćdziesiąt lat.
Podkreślał, że na uniwersytetach prowadzi się także badania podstawowe, które dziś mogą wydawać się niepraktyczne, ale za kilkadziesiąt lat mogą stać się fundamentem przełomowych odkryć.
Wskazał również, że polskiej nauce brakuje nie tyle rozpoznawalności w kraju, ile silniejszego uznania w międzynarodowych środowiskach naukowych. – Jestem coraz bardziej przekonany, że nie wystarczą tylko publikacje. Że trzeba bywać w tych środowiskach. Nie tylko uczestniczyć w seminariach i konferencjach, ale także prowadzić zajęcia z najlepszymi studentami i z najlepszymi doktorantami – podkreślał.



Karolina Zioło-Pużuk, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, wskazywała, że polskie uczelnie mają wiedzę o sobie nawzajem, ale czym innym jest informacja, a czym innym aktywna współpraca. Jej zdaniem potrzebne są systemowe zachęty do prowadzenia wspólnych projektów większych i mniejszych ośrodków akademickich. Podkreślała też znaczenie zrównoważonego rozwoju szkolnictwa wyższego, w którym duże uczelnie wspierają mniejsze ośrodki regionalne.
– Pomiędzy posiadaniem informacji a prowadzeniem aktywnej współpracy jest spora różnica. Dobrze by było, gdyby istniały – i o tym myślimy w ministerstwie – różnego rodzaju zachęty systemowe do tego, żeby mniejsze i większe ośrodki współpracowały ze sobą przy okazji różnych projektów. Mam nadzieję, że ten nowy model ewaluacji, który budujemy, będzie takim modelem, który będzie pozwalał większym, bardziej uznanym ośrodkom współpracować z ośrodkami mniejszymi – mówiła minister.
Prof. Konrad Janowski z Uniwersytetu VIZJA zwrócił uwagę, że promocja osiągnięć naukowych może służyć różnym celom: umiędzynarodowieniu, budowaniu marki uczelni, pozyskiwaniu kandydatów na studia czy rozwijaniu współpracy naukowej. Każdy z tych celów wymaga innej ścieżki komunikacji i innego języka. Największym wyzwaniem jest dziś przebicie się przez nadmiar informacji, który dociera do odbiorców.
Rektor Warszawskiej Akademii Medycznej Nauk Stosowanych, dr Piotr Kusznieruk, podkreślał, że młodsze pokolenie badaczy coraz częściej rozumie znaczenie autopromocji i wykorzystuje własne kanały komunikacji. Zwrócił jednak uwagę na problem braku ciągłości finansowania projektów, które po skutecznym wdrożeniu nie zawsze otrzymują środki na rozwój. W jego ocenie państwo powinno wyznaczać strategiczne kierunki rozwoju nauki, bo przy ograniczonych środkach Polska nie może konkurować we wszystkich obszarach jednocześnie.
Prof. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, wskazał trzy kluczowe płaszczyzny rozwoju badań: współpracę między uczelniami, projekty międzynarodowe oraz badania prowadzone z biznesem. Jako przykład podał granty realizowane wspólnie przez publiczne uczelnie ekonomiczne oraz współpracę w ramach Uniwersytetu Europejskiego CIVICA. Podkreślał też, że promocja nauki wymaga prostszego, bardziej komunikatywnego języka.
Prof. Barbara Marcinkowska, rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, podkreślała specyfikę mniejszych uczelni, których wyniki badań bardzo szybko mogą trafiać do programów kształcenia. Wskazywała, że studenci stają się naturalnymi uczestnikami i ambasadorami badań prowadzonych na uczelni. Zwróciła też uwagę na potrzebę lepszego społecznego osadzania projektów oraz stworzenia wspólnego repozytorium wyników badań dostępnych dla innych naukowców.
Prof. Sebastian Sikorski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zaproponował rozróżnienie między promocją uczelni jako miejsca kształcenia a promocją jej osiągnięć naukowych. Podkreślał, że projekty zamawiane przez biznes lub sektor publiczny nie powinny być traktowane jako mniej wartościowe od projektów konkursowych. Jego zdaniem uczelnie mogą szczególnie mocno wspierać sektor publiczny, przygotowując badania i rozwiązania dla polityk publicznych.
Prof. Michał Jerzy Zasada, rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, mówił o dwóch warunkach skutecznego komunikowania nauki: współpracy i pasji. Podkreślał, że łatwiej promować tematy, które społeczeństwo uważa za bliskie, np. zdrowie i żywienie, ale trudniejsze obszary również mogą przebić się do odbiorców, jeśli są przekazywane z dużą dawką autentyczności. Wskazywał też, że uczelnie często znają się w ramach własnych dyscyplin, ale nie znają wzajemnie swojego potencjału interdyscyplinarnego.
Prof. Bartosz Molik, rektor Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie, mówił o napięciu między presją ewaluacji a realnym wpływem badań na społeczeństwo. Jako przykład dobrej praktyki wskazał projekt „WF z AWF”, w którym zespoły badawcze nie tylko diagnozują problemy, ale też przygotowują wdrożenia, rekomendacje i konkretne rozwiązania. Podkreślał, że naukowcy muszą mówić prostym językiem, jeśli chcą dotrzeć do rodziców, dzieci, mediów i polityków.
Jak ocenili rektorzy, polskie uczelnie mają znaczący potencjał naukowy i dydaktyczny, ale muszą lepiej opowiadać o swoich osiągnięciach, silniej współpracować między sobą i częściej wychodzić poza krajowe środowisko akademickie. Uczestnicy podkreślali potrzebę prostego języka, większej obecności międzynarodowej, współpracy z biznesem i sektorem publicznym oraz systemowych mechanizmów, które pomogą przekuwać wyniki badań w realne wdrożenia.
Czasopisma drapieżne, fałszywe treści i AI. Nauka szuka mechanizmów obrony
Sztuczna inteligencja nie tylko zmienia sposób, w jaki uczymy się, piszemy i wyszukujemy informacje. Coraz mocniej wpływa także na samą naukę: publikacje, recenzje, ocenę dorobku badaczy i zaufanie społeczne do wiedzy eksperckiej. Uczestnicy sesji „Sci-AI – jak akademia odzyskuje mechanizmy samonaprawcze” dyskutowali, jak chronić naukę przed pseudonauką, czasopismami drapieżnymi i nadprodukcją treści generowanych przez AI. Jednym z głównych wątków debaty był problem czasopism drapieżnych. To periodyki o wątpliwych praktykach recenzyjnych, publikacyjnych i jakościowych, które jednak uzyskały wysoką punktację, co skłaniało badaczy do publikowania w nich ze względu na szybki proces i korzyści ewaluacyjne.



Zaprezentowano narzędzie wykorzystujące sztuczną inteligencję do analizy ryzyka drapieżnego charakteru czasopism. Bazuje ono na metodologii Predation Index, rozwiniętej o dodatkowe kryteria i pozwala automatycznie sprawdzać m.in. informacje o redakcji, wydawcy, polityce recenzji, archiwizacji treści czy tempie publikacji. Narzędzie nie ma działać intuicyjnie, ale na podstawie dowodów pobieranych ze stron czasopism. Może więc pomagać badaczom, zwłaszcza młodym, w szybszej i bardziej uporządkowanej ocenie, czy dane czasopismo budzi zastrzeżenia. To oznacza, że AI może być nie tylko źródłem zagrożeń, ale także narzędziem do ich neutralizowania.
Ważnym tematem była również rola AI w procesie recenzowania. Recenzowanie nie polega wyłącznie na wychwytywaniu błędów formalnych, niespójności, błędów technicznych, ale przede wszystkim ocena recenzyjna powinna się koncentrować również na wkładzie danego artykułu do rozwoju danej dyscypliny, do wypełnienia luki badawczej. AI tego nie jest w stanie ocenić. Potrzebujemy wiedzy eksperckiej, doświadczenia badawczego i intelektualnego.
Wykorzystanie AI w nauce będzie narastało, także przy analizach statystycznych, skryptach czy porządkowaniu danych. Kluczowe pozostaje jednak to, kto zadaje pytania badawcze i czy są one rzeczywiście innowacyjne.
Bezpieczeństwo zaczyna się od przygotowania
Ochrona ludności, zabezpieczenie logistyczne państwa i przygotowanie obywateli do sytuacji kryzysowych były tematem panelu z udziałem ekspertów Wojskowej Akademii Technicznej „Ochrona ludności i zabezpieczenie logistyczne państwa w sytuacjach kryzysowych i w czasie wojny”.
Współczesne środowisko bezpieczeństwa oczywiście stawia przed państwem nowe wyzwania. Państwem jako instytucji związanej zarówno z reagowaniem na klęski żywiołowe, katastrofy techniczne czy zagrożenia hybrydowe, jak również z przygotowaniem struktur państwowych i społeczeństwa do funkcjonowania w warunkach konfliktu zbrojnego. Skuteczna ochrona ludności wymaga dziś nie tylko sprawnych rozwiązań organizacyjnych i prawnych, ale także odpowiedniego zabezpieczenia logistycznego, współpracy instytucji publicznych, interoperacyjności służb, wojska, środowiska naukowego oraz sektora prywatnego. Zdaniem panelistów wielkie wyzwanie stoi dzisiaj przed nami, żeby przygotować obywateli do potencjalnych i realnych zagrożeń. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej przewiduje, że tak naprawdę każdy z nas powinien przygotować się na przynajmniej trzy dni potencjalnego zagrożenia. Co to znaczy przygotować się? Na przykład mieć zapas jedzenia w domu, które i tak wykorzystamy, bo sprawdzając datę ważności, możemy je po prostu rotować i wykorzystywać. Powinniśmy mieć przygotowane takie podstawowe środki sanitarne czy medyczne – wskazywali eksperci.



Podkreślano, że bez logistyki nie da się zapewnić ochrony ludności, ciągłości dostaw podstawowych dóbr ani działania służb ratowniczych. Doświadczenia pandemii, wojny w Ukrainie, klęsk żywiołowych, blackoutów, cyberataków i działań dywersyjnych pokazały słabość dotychczasowych globalnych łańcuchów dostaw. Dlatego konieczna jest zmiana myślenia: od zależności od jednego źródła i centralizacji w stronę odporności, dywersyfikacji i rozproszenia zasobów.
Ekspertka wskazała trzy filary skutecznego zabezpieczenia logistycznego. Pierwszym jest sprawny system prawny i administracyjny, drugim odporne łańcuchy dostaw, a trzecim świadomy obywatel.
Szczególnie mocno podkreślano rolę obywateli. Świadomy obywatel to jest podstawa skutecznego systemu zabezpieczenia logistycznego. Same procedury, sama infrastruktura, same zapasy na półkach nie sprawdzą się, jeśli my jako obywatele nie będziemy świadomi procedur, zasad i tego, jak powinniśmy się w takich sytuacjach zachowywać. Dopóki nie zadbamy o to, żeby nasi obywatele byli świadomi, to nie możemy mówić o skutecznym systemie zabezpieczenia logistycznego.
Dr Wiesława Załoga, prodziekan ds. kształcenia i spraw studenckich Wydziału Bezpieczeństwa, Logistyki i Zarządzania Wojskowej Akademii Technicznej im. J. Dąbrowskiego, przedstawiła rolę uczelni w przygotowaniu kadr dla systemu bezpieczeństwa. Podkreślała, że kształcenie przyszłych specjalistów musi mieć charakter interdyscyplinarny. To oznacza, że w całym procesie kształcenia, poczynając od budowania świadomości, a kończąc na elementach specjalistycznych, udział bierze Wojskowa Akademia Techniczna jako całość. Takie obszary jak np. cyberbezpieczeństwo, elektronika, nowe technologie biorą udział w kształceniu przyszłych kadr.
Edukacja jest bardzo ważna – od poziomu młodego człowieka począwszy, a skończywszy na osobach bardzo doświadczonych. Każda instytucja, każde środowisko zawodowe dziś powinno się właśnie na tych kwestiach skupiać, budując naszą świadomość i budując też nasz potencjał.
Aktywność fizyczna musi stać się nawykiem
Jak zachęcić dzieci do ruchu, wykorzystać osiągnięcia nauki w profilaktyce zdrowotnej i wspierać aktywność przez całe życie? O tym dyskutowali eksperci Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiegow w Warszawie oraz Instytutu Sportu – Państwowego Instytutu Badawczego podczas sesji „Nauka dla aktywnego i zdrowego społeczeństwa”. W centrum uwagi znalazły się m.in. koncepcja alfabetu ruchowego, trening w warunkach hipoksji, ograniczanie spożycia napojów energetyzujących przez dzieci, aktywizacja seniorów oraz tworzenie polityki wspierającej aktywność fizyczną.



Przedstawiono koncepcję alfabetu ruchowego (physical literacy), która zakłada rozwijanie nie tylko sprawności i kompetencji ruchowych, ale również wiedzy, zrozumienia, motywacji oraz pewności siebie związanych z aktywnością fizyczną. Koncepcja alfabetu ruchowego zakłada, że oprócz tego, że rozwijamy sprawność fizyczną, rozwijamy również fundamentalne umiejętności ruchowe. Tak jak od dziecka uczymy pisania i czytania, tak samo już od najmłodszych lat powinniśmy rozwijać podstawowe umiejętności ruchowe.
Istotą tego podejścia jest więc budowanie trwałych nawyków ruchowych już od najmłodszych lat, tak aby aktywność fizyczna stała się naturalnym elementem codzienności. Celem nie jest wychowanie sportowców, lecz przygotowanie ludzi do aktywnego życia na każdym etapie. Zaprezentowano również wyniki badań nad wykorzystaniem kontrolowanego niedotlenienia (hipoksji). W związku z możliwościami technologicznymi możemy dziś symulować warunki wysokogórskie na nizinie, a możliwości terapeutyczne w niektórych jednostkach chorobowych mogą być w ten sposób skutecznie wykorzystywane.
Badania pokazują, że trening w warunkach odpowiadających wysokości 2-3 tys. metrów nad poziomem morza może przynosić korzyści nie tylko sportowcom, ale również osobom z otyłością, zaburzeniami lipidowymi czy pacjentom poddawanym rehabilitacji. Naukowcy wykazali m.in. korzystny wpływ hipoksji na profil lipidowy i obciążenie mięśnia sercowego. Rozwiązania te mają potencjał zastosowania w profilaktyce zdrowotnej i rehabilitacji.
Omówiono również badania dotyczące spożycia napojów energetyzujących przez dzieci i młodzież. Przeprowadzone przez instytut analizy stały się jednym z fundamentów legislacyjnych działań prowadzących do zakazu sprzedaży energetyków osobom niepełnoletnim. Jest to bardzo dobry przykład współpracy administracji państwowej z jednostką naukową, który zakończył się powodzeniem i przyniósł wymierne efekty.
Eksperci przedstawili wyniki badań dotyczących aktywności fizycznej dzieci i młodzieży oraz rolę szkoły w jej promowaniu. Podkreślano, że choć w wielu krajach, także w Polsce, poprawiają się warunki do uprawiania sportu, poziom aktywności młodych ludzi nadal spada. Konieczne jest szersze spojrzenie na rolę szkoły – nie tylko przez pryzmat lekcji wychowania fizycznego, ale również codziennych zachowań uczniów.
Wyzwaniem pozostaje jednak aktywizacja osób o niższej sprawności funkcjonalnej, przebywających m.in. w domach pomocy społecznej i placówkach opiekuńczych. Są to osoby mniej sprawne i mniej samodzielne. Wskazywano na potrzebę tworzenia gotowych programów aktywizacyjnych i zwiększania liczby specjalistów pracujących z tą grupą. Przedstawiono również koncepcję treningu pozytywnych doznań, rozwijaną z myślą o poprawie jakości życia osób starszych.
Panel pokazał, że skuteczna promocja zdrowia wymaga współpracy naukowców, administracji publicznej, szkół i organizacji społecznych. Uczestnicy zgodnie podkreślali, że sama wiedza o problemach zdrowotnych nie wystarcza. Potrzebne są konkretne rozwiązania, które pomogą budować aktywne społeczeństwo od najmłodszych lat aż po późną starość.
Bezpieczeństwo wodne to nie tylko hydrologia
Uczestnicy panelu, którego tematem było bezpieczeństwo wodne, zgodzili się, że problemu nie da się sprowadzić wyłącznie do kwestii hydrologicznych czy środowiskowych. To temat wymagający współpracy naukowców, administracji, planistów, rolnictwa, samorządów i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.



Mówiąc o wodzie, nie można ograniczać się do rzek, opadów czy zbiorników powierzchniowych. Strategiczne znaczenie mają przede wszystkim wody podziemne, ponieważ to one w Polsce w dużej mierze odpowiadają za zaopatrzenie ludności w wodę dobrej jakości. Wody podziemne odnawiają się znacznie wolniej niż powierzchniowe, dlatego ich zanieczyszczenie może mieć długotrwałe konsekwencje. W Polsce wydzielono 162 główne zbiorniki wód podziemnych, których rozpoznanie pozwala ocenić, ile wody można eksploatować bez szkody dla środowiska. Na razie rezerwy pozostają bezpieczne, ale tylko pod warunkiem przestrzegania norm i zasad gospodarowania.
Uczestnicy spojrzeli na bezpieczeństwo wodne z perspektywy nauki. Polskie uczelnie mają ogromny potencjał badawczy, ale problem polega na tym, że administracja publiczna zbyt rzadko jasno formułuje problemy, które nauka mogłaby pomóc rozwiązać. Przedstawiono projekt symulacji strategicznej dotyczącej reagowania na katastrofy naturalne i kryzysy wywołane przez człowieka. Uczelnie w Polsce mają kolosalny potencjał badawczy i intelektualny.
Uporządkowano problem bezpieczeństwa wodnego w kilku wymiarach. W krótkiej perspektywie najważniejsze jest bezpieczeństwo dostaw wody pitnej, również w kontekście możliwych cyberataków czy prób zakłócania systemów uzdatniania. Kolejnym poziomem jest stan infrastruktury hydrotechnicznej, często projektowanej na inne warunki klimatyczne niż obecne.
Zaznaczono, że same inwestycje techniczne nie wystarczą. Zmiany klimatu powodują, że opady są coraz bardziej nierównomierne: przeplatają się susze i powodzie, a wezbrania bywają silniejsze. Nie da się przebudować wszystkich zbiorników i wałów, dlatego potrzebne są działania niestrukturalne, przede wszystkim odpowiedzialne planowanie przestrzenne.
Ważnym wątkiem debaty było rolnictwo, które w Polsce w dużej mierze korzysta z wód opadowych, ale sadownictwo i warzywnictwo wymagają regularnego nawadniania. Symulacje wskazują, że w okresach suchych rolnictwo może zużywać od 2 do 3 km sześciennych wody w nawodnieniach. Nie oznacza to zagrożenia dla produkcji żywności w skali kraju, ale może powodować lokalne konflikty o zasoby wodne. Podstawą jest przestrzeganie istniejącego prawa oraz konsekwentne wzmacnianie retencji.
Na koniec zwrócono uwagę na problem przekładania wiedzy naukowej na politykę publiczną. Najważniejszy wniosek z debaty był jednoznaczny: bezpieczeństwo wodne nie jest wyłącznie sprawą specjalistów od wody. Wymaga ochrony zasobów podziemnych, modernizacji infrastruktury, planowania przestrzennego, retencji, odpowiedzialnego rolnictwa i skutecznej administracji. Bez przełożenia wyników badań na decyzje publiczne Polska będzie powtarzać te same diagnozy, zamiast budować realną odporność na suszę, powodzie i kryzysy związane z dostępem do wody.
Nauka bliżej ludzi.
Wdrożenia naukowe XXI wieku
– Ćwierć wieku za nami, a zatem to jest wystarczający okres, żeby powiedzieć o tym, co udało się nam zrobić nie 100 lat temu, 150, ale rok temu, 5 lat temu czy 10. To wpływa istotnie na życie i rozwój naszego społeczeństwa, na jego bezpieczeństwo, zdrowie, na gospodarkę, na wszystko to, co wiąże się z naszym funkcjonowaniem. Ta sesja to sesja ludzi pracy, ludzi z pasją – zapowiedział prof. Henryk Skarżyński.
Podczas sesji „Wdrożenia naukowe w XXI wieku” naukowcy prezentowali wynalazki i rozwiązania, które już dziś znajdują praktyczne zastosowanie w codziennym życiu.
Dr inż. Krzysztof Bronk z Instytutu Łączności – PIB zaprezentował ogólnopolski system RTGMS monitorujący zakłócenia w czasie rzeczywistym oraz mobilne laboratorium wyposażone w zaawansowaną aparaturę do wykrywania źródeł zakłóceń. Instytut rozwija także alternatywne systemy radionawigacji dla obszaru Morza Bałtyckiego. Celem projektu jest zwiększenie bezpieczeństwa transportu, telekomunikacji, służb ratunkowych i infrastruktury krytycznej.
Dr Anna Ławniczek-Wałczyk z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB przedstawiła aplikację BactiCALC, wykorzystującą sztuczną inteligencję do analizy próbek mikrobiologicznych. Narzędzie pozwala automatycznie liczyć kolonie bakterii, analizować lekooporność oraz generować raporty na podstawie zdjęć wykonanych smartfonem. – Aplikacja BactiCALC potrafi liczyć kolonie w mniej niż minutę. Wystarczy zrobić zdjęcie takiej płytki – opisywała. Rozwiązanie znacząco skraca więc czas pracy laboratoriów i ogranicza ryzyko błędów wynikających z ręcznej analizy wyników. Aplikacja jest bezpłatna i może być wykorzystywana zarówno przez laboratoria naukowe, jak i mniejsze jednostki diagnostyczne.
Jacek Czarnek ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zaprezentował projekt wspierający opiekunów osób po udarze mózgu. Inicjatywa wykorzystuje technologię wirtualnej rzeczywistości CaregIVR, aby pokazać opiekunom świat widziany oczami pacjenta i pomóc lepiej zrozumieć jego ograniczenia.
Prof. Agnieszka Różdżyńska-Świątkowska z Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” przedstawiła aplikację ANTEK, bezpłatne narzędzie wspierające rodziców w monitorowaniu rozwoju fizycznego dzieci i młodzieży. Aplikacja pomaga wcześnie wykrywać niedowagę, nadwagę i otyłość, co jest szczególnie ważne w kontekście narastającego problemu otyłości dziecięcej w Polsce. Narzędzie pozwala również na wyznaczenie przewidywanej wysokości dziecka.
Prof. Iwona Szmelter z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie mówiła o konserwacji i ochronie dziedzictwa sztuk wizualnych, szczególnie sztuki współczesnej. Istotą jej wystąpienia był paradoks polegający na tym, że „najmłodsza” sztuka często najszybciej ulega degradacji. Wynika to m.in. z używania przez artystów nietrwałych materiałów i eksperymentalnych technologii.
Prof. Dariusz Wasyl z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB w Puławach przedstawił prezentację o monitoringu antybiotykooporności. Podkreślał, że antybiotyki były jednym z najważniejszych przełomów medycyny XX wieku, ale ich stosowanie doprowadziło do narastania oporności bakterii. Zwrócił też uwagę na konieczność edukowania społeczeństwa, by antybiotyki były stosowane tylko wtedy, gdy są rzeczywiście potrzebne.
Dr hab. Wojciech Sałabun z Instytutu Łączności – PIB przedstawił platformę Make-Decision.it. Jest to otwarte narzędzie wspierające procesy decyzyjne w sytuacjach, gdy trzeba uwzględnić wiele często sprzecznych kryteriów. Istotą projektu jest ułatwienie dostępu do metod wielokryterialnego wspomagania decyzji zarówno naukowcom, jak i zwykłym użytkownikom.
Przemysław Kaczmarski z Uczelni Łukaszewski zaprezentował przykład wykorzystania sztucznej inteligencji do rozwiązania problemu integracji systemu Subiekt GT z platformą e-commerce. Projekt dotyczył automatycznej aktualizacji ponad 1600 produktów, co wcześniej wymagało czasochłonnej pracy człowieka.
Naukowcy z Wydziału Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego przedstawili wyniki badań dotyczących wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji w tłumaczeniach. Projekt obejmował zarówno analizę pracy młodych tłumaczy korzystających z AI i narzędzi CAT, jak i badanie odbioru tłumaczeń generowanych przez sztuczną inteligencję w grach komputerowych. W badaniach wykorzystano nowoczesne metody biometryczne, m.in. eye tracking, face tracking oraz analizę reakcji skórnych.
Prof. Krzysztof Kochanek z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu zaprezentował efekty projektu finansowanego przez Agencję Badań Medycznych, którego celem było stworzenie systemu ABR-AI wspierającego lekarzy w diagnostyce słuchu. Rozwiązanie wykorzystuje sztuczną inteligencję do automatycznej analizy wyników badań ABR, czyli słuchowych potencjałów wywołanych pnia mózgu, szczególnie istotnych w diagnostyce noworodków i małych dzieci.
Prof. Oskar Skibski z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego skupił się na zastosowaniu algorytmów w procesach wyborczych, zwłaszcza przy podziale środków w budżetach obywatelskich. Przedstawił metodę równych udziałów, opracowaną przez naukowców UW i Harvardu, która pozwala bardziej sprawiedliwie rozdzielać środki między różne grupy mieszkańców. Kluczowym celem rozwiązania jest ograniczenie dominacji największych grup interesu i zapewnienie reprezentacji mniejszości.
Prof. Anna Rabajczyk z Centrum Naukowo-Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej im. Józefa Tuliszkowskiego – PIB przedstawiła najnowsze technologie wykorzystywane w ochronie przeciwpożarowej. W centrum zainteresowania znalazły się sztuczna inteligencja, drony, roboty, wirtualna rzeczywistość oraz nanotechnologie. Szczególną uwagę poświęciła zastosowaniu flot dronów podczas dużych pożarów oraz wykorzystaniu nanomateriałów w odzieży ochronnej, czujnikach i systemach neutralizacji skażeń.
Dr inż. Daria Frączak, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytutu Chemii Surowców Odnawialnych, mówiła o potrzebie odczarowania słowa „syntetyczny”. Istotą jej wystąpienia było pokazanie, że synteza nie oznacza czegoś sztucznego i złego, ale świadome tworzenie rozwiązań z określonym celem. Podkreślała, że współczesna nauka coraz częściej rozwija się na styku chemii, biotechnologii, inżynierii materiałowej i rozwiązań cyfrowych. Jako przykłady wskazywała m.in. projektowanie leków z pomocą AI, produkcję składników kosmetycznych przez mikroorganizmy, recykling chemiczny i materiały kompozytowe możliwe do ponownego przetworzenia. Jej zdaniem przemysł przyszłości będą tworzyć ludzie i instytucje, które potrafią łączyć różne światy: naukę, przemysł, chemię, biotechnologię i sztuczną inteligencję.
Prof. Ryszard Hołownicki z Instytutu Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach przedstawił projekt wykorzystania obrazowania hiperspektralnego, sieci neuronowych i inteligentnych opryskiwaczy do identyfikacji chorób oraz szkodników roślin. Opracowywany system ma najpierw lokalizować miejsca występowania agrofagów, następnie identyfikować patogeny, tworzyć mapę zmiennej aplikacji i sterować opryskiem tylko tam, gdzie jest on konieczny.
Dr Włodzimierz Lewandowski z Instytutu Łączności – PIB mówił o międzynarodowej skali czasu UTC i zmianie, jaką przechodzi ten system w ramach reformy międzynarodowej skali czasu UTC w pracach ITU-R w Genewie. Obecny system jest zakłócany przez sekundę przestępną, wprowadzaną od 1972 roku ze względów historycznych, dziś już nieaktualnych. Czas mierzony z dokładnością do jednej miliardowej części sekundy ma kluczowe znaczenie dla nowoczesnych technologii, m.in. nawigacji satelitarnej, telekomunikacji i internetu. Sekunda przestępna powoduje problemy w technologiach cyfrowych i systemach satelitarnych. Najważniejszą sprawą jest planowane odejście od tego rozwiązania.
Prof. Monika Płużyczka z Wydziału Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego podsumowała kilkanaście lat badań nad wykorzystaniem eye trackingu w analizie procesów poznawczych. Ekspertka przypomniała, że ruchy gałek ocznych mogą dostarczać informacji o obciążeniu kognitywnym podczas czytania, tłumaczenia czy przetwarzania tekstów.
Dr inż. Sebastian Różycki z Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej przedstawił badania nad topografią obozów zagłady, koncentracyjnych i pracy z okresu II wojny światowej. Aktualnie geodezja, kartografia, fotogrametria, geofizyka i systemy informacji przestrzennej mogą wspierać badania historyczne. Naukowcy łączą materiały archiwalne, relacje świadków, zdjęcia lotnicze, mapy, badania geofizyczne i archeologiczne.
Dr Joanna Orysiak z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB, podkreślała, że odwodnienie wpływa nie tylko na samopoczucie, ale również na zdolności manualne, funkcje poznawcze, wydolność fizyczną, termoregulację i ryzyko chorób. Tymczasem wielu pracowników przyjeżdża do pracy nieprawidłowo nawodnionych, a problem utrzymuje się również po pracy. Stan nawodnienia możemy sprawdzić dzięki prostym wskaźnikom, które można stosować poza laboratorium, m.in. barwę moczu, uczucie pragnienia i zmianę masy ciała. Najważniejszym efektem badań CIOP jest aplikacja pomagająca pracownikom samodzielnie ocenić stan nawodnienia.
Dr inż. Michał Kowalik z Wydziału Mechanicznego, Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej przedstawił projekt zwiększania dostępności dzieł sztuki i obiektów kultury dla osób niewidomych i niedowidzących. Istotą projektu było wykorzystanie technologii wytwarzania przyrostowego i digitalizacji do tworzenia dotykowych modeli obiektów muzealnych.
Prof. Jakub Bernatt z Instytutu Techniki Górniczej KOMAG zaprezentował technologię bezprzewodowego przesyłu energii elektrycznej dla urządzeń pracujących w podziemiach kopalń. Istotą rozwiązania jest możliwość ładowania sprzętu, np. kolejek górniczych, bez użycia iskrzących elementów kontaktowych, które byłyby niebezpieczne w atmosferze zagrożonej wybuchem metanu lub pyłu węglowego.
Prof. Łucja Kowalewska z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego mówiła o badaniach nad plastydami i błonami plastydowymi. Wyjaśniła, że struktury naturalnie tworzone przez rośliny mogą inspirować projektowanie biomimetycznych układów o potencjale wdrożeniowym.
Dr inż. Michał Siegmund z Instytutu Techniki Górniczej KOMAG przedstawił technologię bezkontaktowej rekultywacji hałd pogórniczych. Celem projektu jest odbudowa bioróżnorodności terenów zdegradowanych oraz ograniczenie zagrożeń związanych z hałdami.
Dr inż. Sebastian Wall z Instytutu Techniki Budowlanej przedstawił europejskie regulacje w zakresie budownictwa w zapewnianiu bezpieczeństwa budynków. Przypomniał, że za parametrami materiałów budowlanych stoją konkretne wymagania dotyczące m.in. nośności, bezpieczeństwa pożarowego, emisji substancji niebezpiecznych, akustyki, efektywności energetycznej i wpływu na środowisko.
Dr inż. Grzegorz Szczepański z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB przedstawił urządzenie do monitorowania stanu słuchu oraz sprawdzania poprawności umieszczania wkładek przeciwhałasowych w przewodzie słuchowym. Przypomniał, że hałas pozostaje jednym z najczęstszych czynników zagrożenia na stanowiskach pracy.
Mgr inż. Katarzyna Kiprian z Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych mówiła o analizie cyklu życia produktu, czyli metodzie oceny wpływu materiałów i budynków na środowisko. Istotą prezentacji było pokazanie, że ekologiczność budynku nie powinna być oceniana na podstawie wyglądu, lecz danych.
Dr inż. Filip Chyliński z Instytutu Techniki Budowlanej opowiadał o definiowaniu cech użytkowych betonowych wyrobów budowlanych na poziomie mikrostruktury. Beton kojarzony jest z materiałem twardym, wytrzymałym i bardzo trwałym, jednakże jest on cały czas poddawany czynnikom agresywnym w zależności od tego, gdzie zostanie wbudowany i w zależności od tego, jak jest zbudowana jego mikrostruktura, w różny sposób będzie się zachowywał. Na podstawie badań mikrostrukturalnych jesteśmy w stanie zauważyć te zmiany bardzo wcześnie. Jesteśmy też w stanie wytłumaczyć ich przebieg, dzięki czemu możemy często zapobiegać takim procesom korozyjnym.
Dr hab. Agnieszka Pluta z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego podjęła temat biobehawioralnej synchronizacji w relacjach społecznych, szczególnie w interakcjach opiekunów z dziećmi w spektrum autyzmu. Badania prowadzone są w pięciu laboratoriach w czterech krajach i obejmują analizę ruchu, gałek ocznych oraz pracy mózgu podczas naturalnych interakcji. Najważniejszą sprawą jest możliwość wykorzystania tych danych w diagnostyce i projektowaniu interwencji wspierających dzieci oraz rodziców.
Prof. Małgorzata Niewiadomska-Cudak z Uniwersytetu VIZJA przedstawiła wystąpienie o wpływie badań naukowych na kształtowanie polityki publicznej w zakresie równości płci w szkolnictwie wyższym. Jej rekomendacje dotyczyły m.in. minimalnego progu udziału płci niedostatecznie reprezentowanej, planów równości płci i większej transparentności procesów wyborczych.
Prof. Tomasz Gackowski, Adam Balcerzak i Marcin Łączyński z Uniwersytetu Warszawskiego przedstawili projekt realizowany z francuską Akademią Wojskową Saint-Cyr, dotyczący pomiaru reakcji stresowych operatorów dronów FPV w środowisku wirtualnej rzeczywistości. Zespół stworzył symulator VR pozwalający analizować poziom stresu, percepcję wzrokową oraz wpływ różnych bodźców na skuteczność wykonywania zadań. Najważniejszym rezultatem było opracowanie narzędzia łączącego dane biometryczne z danymi telemetrycznymi, które może znaleźć zastosowanie w szkoleniu i ocenie operatorów systemów bezzałogowych.
Dr Maja Klaudel-Dreszler z Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” przedstawiła wyniki badań dotyczących stosowania żywych szczepionek u dzieci po przeszczepieniu wątroby. Prezentacja pokazała, że obowiązujące od lat ograniczenia dotyczące takich szczepień coraz częściej podważane są przez nowe dane naukowe.
Dr hab. Katarzyna Kreczmańska-Gigol ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zaprezentowała model monitorowania bezpieczeństwa finansowego przedsiębiorstw wdrożony w dużej międzynarodowej korporacji przemysłowej. Kluczowym elementem rozwiązania jest specjalny Zespół Bezpieczeństwa Finansowego, który pozwala skutecznie reagować na zagrożenia związane z płynnością, finansowaniem, sprzedażą czy awariami produkcyjnymi.
Prof. Władysław Wieczorek z Politechniki Warszawskiej przedstawił badania nad nowymi rozwiązaniami zwiększającymi bezpieczeństwo i trwałość baterii litowo-jonowych. Istotą projektu jest tworzenie bardziej wydajnych i bezpiecznych baterii przy wykorzystaniu łatwo dostępnych oraz przyjaznych środowisku komponentów.
Dr Dorota Sasina-Olaszek z Instytutu „Centrum Zdrowia Matki Polki” w Łodzi zaprezentowała zastosowanie przyłóżkowej tomografii impedancyjnej w leczeniu najciężej chorych noworodków. Dzięki tej metodzie lekarze mogą szybciej podejmować decyzje terapeutyczne, skracając czas wentylacji mechanicznej, hospitalizacji i pobytu dzieci na oddziałach intensywnej terapii.
Prof. Artur Lorens z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu omówił projekt monitorowania stanu ucha wewnętrznego w celu personalizacji leczenia implantami ślimakowymi. Opracowane rozwiązanie wykorzystuje zaawansowaną diagnostykę obrazową, śródoperacyjne monitorowanie sygnałów z ucha oraz indywidualne dopasowanie parametrów implantu po zabiegu.
Dr hab. Joanna Żukowska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, przedstawiła projekt reformy funkcjonowania poradni psychologiczno-pedagogicznych. Celem przedsięwzięcia jest odejście od modelu skoncentrowanego na dokumentach i diagnozach na rzecz systemu skupionego na realnych potrzebach dziecka i jego rodziny.
Dr Paweł Kowalik z Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytutu Nowych Syntez Chemicznych zaprezentował dwa wdrożone rozwiązania z zakresu katalizy przemysłowej. Pierwsze dotyczy katalizatora umożliwiającego skuteczną redukcję emisji podtlenku azotu – jednego z najgroźniejszych gazów cieplarnianych – w instalacjach produkcji kwasu azotowego. Drugie rozwiązanie wspiera efektywne wytwarzanie wodoru i może znaleźć zastosowanie również w technologiach wykorzystujących odpady oraz biomasę. Oba projekty zostały wdrożone przemysłowo i mają znaczący potencjał środowiskowy oraz gospodarczy.
Dr Natalia Czajka z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu przedstawiła aplikację HearBox mobile, umożliwiającą wykonywanie przesiewowych badań słuchu przy użyciu samego smartfona. Narzędzie pozwala oceniać nie tylko słyszenie, ale również rozumienie mowy i przetwarzanie słuchowe zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Projekt ma wspierać powszechną profilaktykę zaburzeń słuchu oraz umożliwiać ich wcześniejsze wykrywanie poza tradycyjnym systemem opieki zdrowotnej.
Joanna Kaczorowska przedstawiła model DISC opracowany w Instytucie Geodezji i Kartografii do wykrywania i monitorowania suszy rolniczej na podstawie danych satelitarnych. Najważniejsze jest to, że skuteczność modelu sięga do 85 proc., a wyniki udostępniane są rolnikom, doradcom i instytucjom odpowiedzialnym za zarządzanie zasobami wodnymi.
Prof. Iwona Anna Chlebicka z Uniwersytetu Warszawskiego mówiła o matematycznym modelowaniu zjawisk zachodzących w niejednorodnych ośrodkach, np. przepływu temperatury. Najważniejszy wniosek: w świecie, który nie jest wszędzie taki sam, trzeba precyzyjnie wiedzieć, kiedy dane zjawisko da się modelować, a kiedy takie przybliżenie zawodzi.
Dr Krzysztof Samolej z Głównego Instytutu Górnictwa – PIB zaprezentował projekt wykorzystania zanieczyszczonych wód kopalnianych do pozyskiwania radu, który może być dalej użyty w medycynie nuklearnej. Najważniejsze jest połączenie dwóch celów: ograniczania zanieczyszczeń trafiających do środowiska oraz potencjalnego pozyskiwania surowca do produkcji radioizotopów stosowanych w celowanej terapii alfa nowotworów.
Dr inż. Sebastian Banaszek z Instytutu Geodezji i Kartografii przedstawił projekt cyfrowego bliźniaka granicy, opracowany w ramach konkursu Frontexu. System łączy dane satelitarne, dronowe, geoprzestrzenne i operacyjne, aby tworzyć mapy ryzyka, analizować sytuację terenową i wspierać podejmowanie decyzji przez służby.
Dr Mariusz Adynkiewicz-Piragas, przedstawiciel Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – PIB, omówił transgraniczny model adaptacji do zmian klimatu realizowany w regionie pogranicza polsko-saksońskiego. Projekt obejmuje m.in. mapy retencji potencjalnej, mapy wrażliwości klimatycznej, lokalny monitoring klimatu oraz działania edukacyjne dla mieszkańców i samorządów.
Dr inż. Leszek Morzyński z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB przedstawił system monitorowania i kontroli hałasu oraz drgań mechanicznych w środowisku pracy, opracowany przez zespół CIOP-PIB. Rozwiązanie opiera się na sieci sensorów, miernikach indywidualnych, urządzeniach noszonych przez pracowników i systemie chmurowym, który pozwala śledzić zagrożenia w czasie rzeczywistym.
Dr inż. Dorota Sawicka, również z CIOP – PIB, mówiła o mikro- i nanoplastikach jako rosnącym zagrożeniu w środowisku pracy. Prezentacja wskazywała, że cząstki tworzyw sztucznych mogą przedostawać się do organizmu drogą oddechową, pokarmową lub przez skórę i wiązać się z ryzykiem zaburzeń zapalnych, hormonalnych, neurologicznych czy immunologicznych. Mimo braku wartości dopuszczalnych dla mikro- i nanoplastików w miejscu pracy należy ograniczać narażenie do minimum, m.in. przez hermetyzację procesów, wentylację, procedury czyszczenia i środki ochrony indywidualnej.
Dr inż. Przemysław Dykowski z Instytutu Geodezji i Kartografii przedstawił, jak precyzyjnie można dziś mierzyć przyspieszenie siły ciężkości Ziemi i do czego służą takie pomiary. Omówił wykorzystanie grawimetrów względnych, absolutnych, nadprzewodnikowych i kwantowych, które pozwalają mierzyć bardzo niewielkie zmiany grawitacji. Najważniejsze zastosowania dotyczą geodezji, meteorologii, hydrologii, geodynamiki, monitorowania zmian klimatu oraz badania ubytku mas lodowców, m.in. na Grenlandii.
Prof. Ewa Bilska-Zając z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB przedstawiła system nadzoru nad włośnicą prowadzony przez PIW-PIB w Puławach. Prezentacja pokazywała, jak diagnostyka mięsa, dochodzenia epidemiologiczne i genomowe śledzenie transmisji pasożyta pomagają chronić konsumentów przed chorobą odzwierzęcą. Najważniejszym elementem jest metoda Trich tracker, pozwalająca identyfikować źródło zakażenia i śledzić transmisję włośni w ogniskach choroby.
Prof. Katarzyna Glik-Januszewska z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi opowiedziała o interdyscyplinarnym leczeniu dziecka z rzadkim potworniakiem wewnątrzosierdziowym rozpoznanym jeszcze w życiu płodowym. Prezentacja pokazywała, jak zespół specjalistów przygotował poród i operację kardiochirurgiczną w warunkach bezpośredniego zagrożenia życia noworodka. Najważniejsze było perfekcyjne współdziałanie zespołów położniczych, neonatologicznych i kardiochirurgicznych, dzięki któremu dziecko przeżyło i rozwija się prawidłowo.
Dr Albert Tomaszewski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie przedstawił projekt „Umiejętności Jutra AI”, realizowany przez SGH wspólnie z Google w ramach AI Lab. Program odpowiada na niski poziom wdrażania sztucznej inteligencji w polskich firmach, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach. Najważniejszy efekt to masowa edukacja: w programie uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób, a badania przed i po szkoleniu pokazały znaczący wzrost pewności w korzystaniu z narzędzi AI oraz gotowości do ich wdrażania w organizacjach.
PATRONATY HONOROWE: Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz; Marcin Kulasek Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego; Minister Infrastruktury; Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego; Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski; Minister Zdrowia; Ministerstwo Cyfryzacji; Ministerstwo Energii; Ministerstwo Rozwoju i Technologii; Ministerstwo Sportu i Turystyki; Rzecznik Praw Obywatelskich; Narodowe Centrum Badań i Rozwoju; Narodowe Centrum Nauki; Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej.
Zdrowie Polaków było patronem medialnym wydarzenia.
Tekst: Małgorzata Konaszczuk
Foto: Marta Jakubiak, Fryderyk Nowak

