Jeśli zastanawiasz się, czy praca siedząca może być szkodliwa dla zdrowia, to fizjoterapeuci biją na alarm: zdecydowanie tak, a negatywne konsekwencje mogą pojawić się szybko i narastać przez lata. O skutkach braku ruchu opowiada Aleksander Holeksa, który na co dzień pracuje z pacjentami zmagającymi się z problemami mięśniowo-szkieletowymi.
Problem pracy siedzącej dotyczy dziś zdecydowanej większości aktywnych zawodowo Polaków. Szacunki wskazują, że nawet 70-80 proc. osób w Polsce wykonuje pracę o charakterze siedzącym, szczególnie w sektorze biurowym. Oznacza to, że długotrwałe pozostawanie w jednej pozycji stało się codziennością dla milionów pracowników.
Skutki krótkoterminowe
– Długie siedzenie obciąża przede wszystkim odcinek lędźwiowy i szyjny kręgosłupa. Mięśnie sztywnieją, pojawia się napięcie, a w konsekwencji ból karku, pleców czy między łopatkami – podkreśla Aleksander Holeksa, koordynator Uzdrowiskowego Instytutu Zdrowia w Uzdrowisku Ustroń, ekspert American Heart of Poland. – To są krótkoterminowe skutki, które odczuwa większość pracowników biurowych już po kilku godzinach – dodaje.
Jeśli chcesz wiedzieć, na jakie inne obszary ma wpływ praca siedząca, to wpatrywanie się w ekran przez wiele godzin powoduje suchość oczu, pieczenie, łzawienie oraz pogorszenie ostrości widzenia. Brak ruchu spowalnia krążenie krwi, co skutkuje spadkiem koncentracji i brakiem energii, a w kończynach dolnych mogą pojawić się drętwienia, mrowienie i lekkie obrzęki. – To wszystko jest reakcją organizmu na długotrwałą statyczną pozycję. Krótkie przerwy, przeciąganie się, kilka kroków, a nawet proste skłony czy skręty tułowia w ciągu dnia mogą znacznie zmniejszyć dyskomfort i zmęczenie – wyjaśnia fizjoterapeuta.
Konsekwencje długofalowe
Wady postawy, zwyrodnienia kręgosłupa, dyskopatie, osłabienie mięśni brzucha, pośladków i nóg to najczęstsze problemy u osób, które nie wprowadzają ruchu do codziennego życia. Długotrwałe siedzenie zwiększa również ryzyko chorób układu krążenia, nadciśnienia, zakrzepicy czy problemów metabolicznych, sprzyjając nadwadze i zaburzeniom gospodarki cukrowej.
– Z czasem organizm staje się mniej odporny na przeciążenia, a stabilizacja ciała słabnie. To oznacza większe ryzyko kontuzji nawet przy niewielkim wysiłku. Nie należy też zapominać o wpływie siedzącego trybu życia na samopoczucie: brak ruchu może obniżać energię, motywację i nastrój – wylicza Aleksander Holeksa.
Zrób coś!
Jeśli zastanawiasz się, jak przeciwdziałać negatywnym skutkom siedzącej pracy, to ekspert wskazuje kilka podstawowych zasad – po pierwsze, regularny ruch w ciągu dnia, choćby krótka przerwa co 30-60 minut, kilka kroków czy przeciąganie się; po drugie, ergonomiczne stanowisko: krzesło z podparciem lędźwiowym, monitor ustawiony na wysokości oczu, stopy płasko na podłodze, a przedramiona oparte na blacie lub podłokietnikach.
– Prawidłowa postawa jest kluczowa – stwierdza Aleksander Holeksa. – Proste plecy, ramiona rozluźnione, głowa niewysunięta do przodu i unikanie zakładania nogi na nogę przez dłuższy czas zmniejszają przeciążenia kręgosłupa.
Ekspert podkreśla również rolę aktywności fizycznej poza pracą. Codzienny spacer, ćwiczenia rozciągające i wzmacniające mięśnie brzucha oraz pleców, a także regularna aktywność 2-3 razy w tygodniu – joga, pilates, basen, trening siłowy – pomagają utrzymać ciało w dobrej kondycji.
Ważne jest też dbanie o oczy zgodnie z zasadą 20–20–20: co 20 minut patrzeć przez 20 sekund na obiekt oddalony o około 6 metrów. Istotne jest również odpowiednie oświetlenie, nawilżanie oczu i regularne mruganie.
Ekspert zwraca także uwagę na ogólne nawyki: odpowiednie nawodnienie, wietrzenie pomieszczenia, a gdy to możliwe – pracę w pozycji stojącej. – To proste zmiany, które znacząco wpływają na komfort pracy i zdrowie w długiej perspektywie – podsumowuje.
Foto: freepik.com

