NOWOŚĆ!Już dziś zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter! Zapisz się 

Aktualności

Święta w realiach wojny

W ostatnich dniach 12 milionów Ukraińców pozostających w kraju było pozbawionych prądu. Uszkodzone może być nawet 40% sieci energetycznej. Odessa, Kijów, Charków – ataki na infrastrukturę wschodnich metropolii przeprowadzone w środku mroźnej zimy zmusiły mieszkańców do powrotu do schronów. Nawet co trzeci obywatel Ukrainy nie będzie mógł spędzić tych świąt w swoim domu.

Wielu mieszkańców to właśnie pod ziemią spędzi nadchodzące święta. Odcięci od wiadomości o najbliższych, otoczeni obcymi ludźmi, z którymi łączy ich tylko ten sam niepokój i doświadczenia ostatnich miesięcy. Zgodnie z decyzją Cerkwi Prawosławnej Ukrainy dopuszczone jest świętowanie 25 grudnia, dwa tygodnie wcześniej niż rosyjscy wyznawcy tej samej religii, wspólnie z mniejszością grekokatolicką. Mimo przeszkód mieszkańcy nie rezygnują z przygotowywania się do świąt, choć tegoroczne będą zupełnie inne od wszystkich dotychczasowych. Szczególnie ze względu na decyzje o kontynuowaniu ataków i ciągłe alarmy przeciwlotnicze. Kiedy połowa kraju jest odcięta od prądu i w pełni uzależniona od funkcjonowania agregatów, dekoracje świąteczne schodzą na dalszy plan. Przede wszystkim trzeba zadbać o utrzymanie sanitariatów i zapewnienie czystej wody, resztę muszą załatwić ciepłe ubrania i gdzieniegdzie dostępne piece, na których można odgrzać posiłek.

Codzienna temperatura oscylująca w okolicach zera i brak ogrzewania w przypadku długiego zamknięcia w niewentylowanych pomieszczeniach grożą chorobami zakaźnymi, sercowo-naczyniowymi i dróg oddechowych. Pobyt w schronie, który ratuje życie, jest wyzwaniem dla zmęczonego organizmu, nie bez znaczenia pozostaje przedłużający się stres. Jeśli zabraknie prądu, woda stanie się niezdatna do użytku lub zupełnie niedostępna. A ogrzewanie domów wszelkimi możliwymi sposobami grozi wzrostem liczby zatruć dwutlenkiem węgla. Tymczasem liczba ataków na placówki systemu opieki zdrowotnej, personel medyczny i pacjentów przekroczyła już 700, więc o otrzymanie niezbędnej pomocy będzie coraz trudniej.

Pomoc żywnościowa wysyłana do Ukrainy, przed wojną będącej spichlerzem Europy, w niczym nie przypomina smaku świątecznych potraw. Olej, makaron, konserwy, czasem kawałek chałwy – wystarczy do przetrwania kolejnych miesięcy wojny, ale trudno wyczarować z nich prawdziwą kolację. Ale symbolika tegorocznego spotkania jest ważniejsza od kwestii kulinarnych. 14 milionów Ukraińców spędzi święta poza swoim domem. Z kraju wyjechało już prawie 8 milionów osób, reszta znalazła schronienie w kraju. Dla tysięcy rodzin będą to pierwsze święta po stracie bliskich, którzy zginęli na froncie lub w atakach na miasta.

Święta powinny być dla nas czasem solidarności z tymi, którzy potrzebują wsparcia, ciepła i bezpieczeństwa. Potrzebne jest wsparcie zarówno dla uchodźców którzy znaleźli schronienie w Polsce, jak i tych, którzy zostali i muszą mierzyć się z wojenną rzeczywistością w Ukrainie – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej.

Polska Misja Medyczna od lutego stale zapewnia wsparcie dla ukraińskich szpitali. W ponad 100 transportach od początku wojny dostarczyła im sprzęt specjalistyczny, leki, szczepionki oraz inne podstawowe produkty medyczne. W Polsce wspiera uchodźców w ramach Przestrzeni Przyjaznych Dzieciom, jak i projektów skierowanych do osób z niepełnosprawnościami.

zdj. https://pmm.org.pl/

Powiązane artykuły
PACJENTAktualności

(P)okaż serce: wszystko o nowotworach dziecięcych

Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, 59%…
Aktualności

Osoby cierpiące na depresję mają wyższą temperaturę ciała

Nowe badanie przeprowadzone pod kierunkiem Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (USA) wykazało, że u osób zmagających się z depresją temperatura ciała jest…
PACJENTAktualności

Światowy Dzień Walki z Rakiem

Krajowy Rejestr Nowotworów podaje, że na raka choruje około 1,17 miliona osób w Polsce. Każdego roku diagnozę otrzymuje nawet 170 tys. Polek…
Zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *