NOWOŚĆ!Już dziś zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter! Zapisz się 

PACJENTPoradnia

Intuicja podpowiada oszczędzanie się, a dane – ruch!

Po rozpoznaniu stwardnienia rozsianego wielu pacjentów instynktownie zaczyna się oszczędzać. Rezygnuje z aktywności, ogranicza wysiłek, unika zmęczenia. To reakcja zrozumiała – przez lata SM funkcjonowało w zbiorowej wyobraźni jako choroba, w której wysiłek bywał utożsamiany z ryzykiem pogorszenia stanu zdrowia. Tymczasem współczesna neurologia coraz wyraźniej oddziela intuicję od faktów.

Zastanawiasz się, co na ten temat mówią dziś lekarze i badania, to z aktualnych danych wynika, że aktywność fizyczna – odpowiednio dobrana i prowadzona z uwzględnieniem stanu neurologicznego – jest u większości osób z SM bezpieczna i wiąże się z poprawą funkcjonowania w wielu obszarach. Nie oznacza to jednak, że „ruch leczy SM” ani że każdy rodzaj wysiłku jest wskazany.

Jednego scenariusza nie ma

Stwardnienie rozsiane jest przewlekłą chorobą zapalną ośrodkowego układu nerwowego, w której dochodzi do uszkodzenia osłonek mielinowych włókien nerwowych. Objawy bywają bardzo zróżnicowane – od zaburzeń czucia i równowagi, przez spastyczność, po trudności poznawcze czy przewlekłe zmęczenie. Przebieg choroby może być różny, m.in. rzutowo-remisyjny lub postępujący, a tempo progresji u pacjentów jest różne.

To właśnie ta zmienność sprawia, że nie istnieje jeden uniwersalny „przepis na ruch” w SM – podkreśla dr Artur Sadowski, neurolog ze Szpitala Bielańskiego – Aktywność fizyczna powinna być traktowana jako element wspierający terapię, a nie jako cel sam w sobie. Kluczowe jest jej dostosowanie do aktualnego stanu neurologicznego, leczenia i objawów pacjenta – wyjaśnia.

Co pokazują badania

W praktyce klinicznej i badaniach obserwuje się kilka powtarzających się efektów regularnej, umiarkowanej aktywności fizycznej: mniejsze nasilenie subiektywnego zmęczenia, poprawę wydolności i siły mięśniowej oraz równowagi, lepsze funkcjonowanie psychiczne, poznawcze i jakość życia.

Dane są spójne, ale wymagają ostrożnej interpretacji – zaznacza dr Artur SadowskiAktywność fizyczna poprawia funkcjonowanie i samopoczucie, ale nie zastępuje leczenia modyfikującego przebieg SM. Może natomiast wspierać pacjenta w codziennym funkcjonowaniu i utrzymaniu sprawności.

Leczenie jako warunek, nie dodatek

Rozmowa o aktywności fizycznej nie powinna toczyć się w oderwaniu od farmakoterapii. Jeśli zastanawiasz się, co przynosi wczesne wdrożenie skutecznego, wysokoefektywnego leczenia, to eksperci podkreślają, że pozwala ono ograniczyć aktywność zapalną i zmniejszyć ryzyko rzutów oraz postępu niesprawności, co w praktyce przekłada się na większą stabilność neurologiczną, a ta – jak podkreślają lekarze – jest jednym z kluczowych warunków utrzymania regularności ruchu.

Połączenie leczenia i odpowiedniego stylu życia coraz częściej pojawia się także w inicjatywach edukacyjnych tworzonych z myślą o pacjentach. Jedną z nich jest kampania NEUROzmobilizowani, która koncentruje się na codziennych strategiach funkcjonowania z chorobą – od diagnozy i leczenia po bezpieczną aktywność fizyczną. Jedną z osób zaangażowanych w projekt jest Joanna Dorociak, była reprezentantka Polski w wioślarstwie, biegaczka i trenerka, a dziś także ambasadorka kampanii.

Jednym z pierwszych pytań, jakie zadałam po diagnozie, było to, czy mogę być aktywna fizycznie – wspomina. – Lekarz odpowiedział bez wahania, że tak, a przy odpowiednim leczeniu ruch jest wręcz wskazany – opowiada.

Dziś Joanna Dorociak wróciła do biegania i startuje w zawodach długodystansowych, w tym w maratonach – podkreśla jednak, że jest to możliwe dzięki stabilnemu leczeniu, uważnemu planowaniu treningów i większej niż wcześniej dbałości o regenerację. – To nie jest powrót do tego samego punktu, tylko nauczenie się aktywności na nowych zasadach – zaznacza.

Ilość i rodzaj ruchu

Jeśli chcesz wiedzieć, jaki ruch i w jakich dawkach przyniesie pozytywne efekty, to zalecenia międzynarodowych towarzystw neurologicznych są ostrożne i dość konkretne: u pacjentów bez istotnych ograniczeń ruchowych rekomenduje się umiarkowaną aktywność aerobową oraz ćwiczenia wzmacniające, wykonywane kilka razy w tygodniu. U osób z większą niepełnosprawnością plan powinien być indywidualizowany i często prowadzony pod nadzorem fizjoterapeuty.

W codziennej praktyce istotne są także proste, ale często pomijane zasady:
✓ unikanie przegrzewania,
✓ planowanie przerw,
✓ obserwowanie opóźnionej reakcji organizmu na wysiłek,
✓ reagowanie na nowe lub nasilające się objawy neurologiczne.

Jeśli po aktywności pojawia się długotrwałe pogorszenie funkcjonowania, to sygnał, że intensywność była zbyt duża – zaznacza dr Sadowski. – Ruch w SM ma wspierać codzienność, a nie ją destabilizować – zaznacza.

Zamiast przełomów – codzienna praca

Współczesne podejście do stwardnienia rozsianego coraz rzadziej operuje kategorią „walki z chorobą”. Częściej mówi się o zarządzaniu nią w czasie. W tym ujęciu aktywność fizyczna nie jest ani obowiązkiem, ani dowodem determinacji. Jest jednym z narzędzi, które – obok leczenia i rehabilitacji – mogą pomóc pacjentowi zachować sprawność i autonomię. Z uważnością na granice, które w SM bywają zmienne – i właśnie dlatego wymagają indywidualnego podejścia. W SM nie chodzi o to, by robić więcej – lecz by robić to, co możliwe, w sposób świadomy i bezpieczny.

***
NEUROzmobilizowani.pl to kampania edukacyjna, której celem jest wspieranie osób z chorobami neurologicznymi – takimi jak stwardnienie rozsiane (SM) – oraz ich bliskich, a także podnoszenie świadomości wśród społeczeństwa na ich temat. Inicjatywa koncentruje się na dostarczaniu rzetelnej wiedzy o diagnostyce, objawach, możliwościach terapeutycznych i nowoczesnych metodach leczenia. Podkreśla również znaczenie aktywności fizycznej, która – dzięki odpowiedniej terapii – może być nie tylko możliwa, ale także stanowić ważny element poprawy jakości życia pacjentów. Kampania łączy wiedzę ekspertów z doświadczeniami chorych, pokazując, że właściwa opieka i dostęp do innowacyjnych terapii, takich jak HET (Highly Effective Treatment), pozwalają na większą niezależność i pełniejsze uczestnictwo w codziennym życiu.

Foto: freepik.com

Powiązane artykuły
PACJENTŻyj zdrowo

Czego boją się kobiety po czterdziestce?

Co dziesiąta kobieta po 40. roku życia przyznaje, że zdarzyło jej się zrezygnować z aktywności fizycznej z obawy przed komentarzami dotyczącymi jej…
Wszechstronny lekarzPoradnia

Oś mikrobiota–jelita–mózg – najnowsze badania

Coraz więcej danych wskazuje, że mikroorganizmy zamieszkujące nasze jelita mogą wpływać nie tylko na procesy trawienne, ale również na funkcjonowanie układu nerwowego,…
PACJENTAktualności

Spojrzenie Polaków na długowieczność

Co tak naprawdę czujemy, myśląc o długim życiu, zdrowiu i starzeniu? Nie chcemy żyć bez kontaktu z innymi, ale za to długo…
Zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *