Od 1 kwietnia 2026 r. pacjenci w Polsce zyskają dostęp do siedemnastu nowych refundowanych terapii, z czego czternaście dotyczy leczenia onkologicznego.
Wśród nich znalazło się aż pięć terapii dedykowanych chorym na raka płuca. Program lekowy B.6 zostanie rozszerzony o następujące terapie:
- amiwantamab (w skojarzeniu z karboplatyną i pemetreksedem) – w leczeniu 1. linii dla pacjentów z mutacją (insercją) w eksonie 20 genu EGFR,
- amiwantamab + lazertynib – w leczeniu 1. linii dla chorych z delecjami w eksonie 19. lub substytucją p.L858R w eksonie 21. genu EGFR,
- atezolizumab (postać dożylna i podskórna) – w leczeniu 1. linii w monoterapii pacjentów z zaawansowanym NDRP, którzy nie kwalifikują się do leczenia opartego na pochodnych platyny, w tym również w gorszym stanie sprawności (skala ECOG 2)
- enkorafenib + binimetynib – w leczeniu 1 lub kolejnej linii leczenia pacjentów z NDRP z mutacją V600E w genie BRAF,
- serplulimab – w leczeniu 1. linii zaawansowanego drobnokomórkowego raka płuca, w skojarzeniu z karboplatyną i etopozydem.
Decyzja Ministerstwa Zdrowia stanowi istotne rozszerzenie możliwości terapeutycznych w obszarze raka płuca: daje nadzieję na wydłużenie życia chorych, poprawę jakości życia oraz większe szanse na skuteczną walkę z chorobą.
– Decyzje takie jak ta pokazują, że potrzeby pacjentów onkologicznych są dostrzegane, a rozwój nowoczesnej medycyny znajduje odzwierciedlenie w systemie ochrony zdrowia – mówi Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji To się Leczy.
Eksperci podkreślają, że rozszerzanie dostępu do nowych terapii jest częścią szerszej zmiany w onkologii, polegającej na coraz lepszej personalizacji schematów lekowych.
– Do niedawna lekarze w gabinecie onkologicznym często stawali przed bardzo trudnymi decyzjami. Pacjent z zaawansowanym rakiem płuca – osłabiony chorobą, nierzadko obciążony innymi schorzeniami, często w starszym wieku – nie zawsze mógł być bezpiecznie leczony intensywną chemioterapią. W takich sytuacjach możliwości leczenia bywały niestety bardzo ograniczone – wskazuje dr hab. n. med. i n. o zdr. Izabela Chmielewska. – Dziś coraz częściej możemy zaproponować takim chorym strategie leczenia lepiej dopasowane do ich stanu zdrowia. Każda kolejna refundowana terapia ma ogromne znaczenie – poszerza wachlarz terapeutyczny lekarza i sprawia, że coraz rzadziej musimy stawać przed wyborem między wyniszczającą kuracją a jej brakiem.
Jednym z przykładów takich zmian jest rozszerzenie dostępności atezolizumabu. Odpowiada on na potrzeby pacjentów dotychczas mających ograniczone możliwości leczenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy standardowa chemioterapia oparta na pochodnych platyny nie była możliwa. Kwietniowa lista lekowa uzupełnia ważną lukę terapeutyczną: dzięki niej pacjenci w gorszym stopniu sprawności ECOG, często w starszym wieku i obciążeni chorobami współistniejącymi, zyskają dostęp do immunoterapii. W badaniu klinicznym IPSOS udowodniono, że odsetek przeżyć dwuletnich u pacjentów otrzymujących atezolizumab był niemal dwukrotnie wyższy niż w przypadku stosowania standardowej chemioterapii jednolekowej. Jednocześnie wykazano, że stosowanie atezolizumabu wiązało się z korzystnymi wynikami w zakresie jakości życia pacjentów oraz utrzymaniem ich codziennego funkcjonowania.
– Skuteczność terapii onkologicznych często mierzymy w miesiącach, a w niektórych przypadkach – nawet w latach przeżycia. Każdy postęp w tym aspekcie to ogromny sukces, ale nie chodzi przecież tylko o długość życia, lecz także o to, jak życie z chorobą wygląda. Pracując na rzecz pacjentów, od wielu lat obserwuję z wdzięcznością postęp medycyny, która coraz uważniej przygląda się potrzebom chorych i odpowiada na nie coraz lepiej dopasowanymi terapiami – podsumowuje Aleksandra Wilk. – W imieniu pacjentów chciałabym podziękować Ministerstwu Zdrowia, w szczególności pani wiceminister Katarzynie Kacperczyk oraz dyrektorowi Mateuszowi Oczkowskiemu za uważność wobec chorych i konsekwentne działania na rzecz poprawy jakości ich życia i zachowania godności w chorobie. Jesteśmy wdzięczni za wprowadzanie na listę refundacyjną nowych technologii lekowych, gdyż każda z nich to realna szansa na wydłużenie przeżycia z zachowaniem jego dobrej jakości dla konkretnej grupy pacjentów zmagających się z rakiem płuca.
Jeśli zastanawiasz się, jak dużym problemem epidemicznym jest rak płuca, to pozostaje on jednym z największych wyzwań onkologicznych w Polsce: każdego roku diagnozę słyszy około 22 tys. osób, a wielu pacjentów trafia do lekarza dopiero w zaawansowanym stadium choroby – eksperci i organizacje pacjentów podkreślają, że poszerzanie dostępu do nowych terapii w tym obszarze – czego przykładem są najnowsze decyzje refundacyjne – pozostaje jednym z kluczowych priorytetów polityki lekowej.
Foto: freepik.com

